tłumaczenia przysięgłe - płace - agencja obrotu nieruchomości - chemia budowlana - fundacja - płyny - biznesplan - hydraulika - stolarka okienna - noclegi -
siê na tych, którzy oœmielili siê im stawiæ czo³o, mszcz¹ w sposób, który trudno sobie nawet wyobraziæ. Czy naprawdê pragniecie, aby Bhelliom jeszcze raz ujrza³ œwiat³o dzienne?
- My musimy tÅ‚umaczenia przysiÄ™gÅ‚e to zrobiæ! - wykrzykn¹³ Sparhawk. - To jedyny sposób na uratowanie Ehlany, a tak¿e ciebie, mateczko, i mistrza Vaniona.
- Annias nie bêdzie ¿y³ wiecznie, Sparhawku, a Lycheas jedynie trochê pÅ‚ace zawadza. Vanion i ja równie¿ jesteœmy œmiertelni, tak jak - bez wzglêdu na twoje osobiste uczucia - Ehlana. Œwiat nie bêdzie zbyt d³ugo op³akiwa³ naszej œmierci. - G³os Sephrenii agencja obrotu nieruchomoÅ›ci by³ niemal ca³kiem pozbawiony wyrazu. - Co innego jednak Bhelliom... i Azash. Jeœli nie powiedzie
siê nam i kamieñ wpadnie w plugawe rêce tego okrutnego boga, to zgubimy œwiat chemia budowlana na zawsze. Czy warto podj¹æ takie ryzyko?
- Jam jest Obroñca Korony i Rycerz Królowej - przypomnia³ jej Sparhawk. - Muszê uczyniæ wszystko, co le¿y w mej mocy, by uratowaæ fundacja ¿ycie Ehlanie. - Wsta³ i podszed³ do czarodziejki. - Niech mnie mój Bóg wspomaga. Nie zawaham siê wywa¿yæ bramy piekie³, Sephrenio, aby uratowaæ tê dziewczynê.
Sephrenia westchnê³a.
- On czasami jest pÅ‚yny taki dziecinny - zwróci³a siê do Vaniona. - Nie wiesz, kiedy wydoroœleje?
- Prawdê powiedziawszy, zastanawia³em siê w³aœnie, czyby mu nie towarzyszyæ - odpar³ mistrz z uœmiechem. - Mo¿e Sparhawk biznesplan pozwoli mi
potrzymaæ swój p³aszcz, gdy bêdzie kopa³ w tê bramê. W koñcu nikt nie uniknie piek³a.
- Ty równie¿ myœlisz tak jak on. - Czarodziejka zakry³a d³oñmi twarz. - hydraulika O, mój drogi. Trudno, muszê siê zgodziæ - powiedzia³a z rezygnacj¹. - Wszystkim wam tak na tym zale¿y, wiêc spróbujemy, ale pod jednym warunkiem. Je¿eli znajdziemy Bhelliom, natychmiast po stolarka okienna uzdrowieniu Ehlany musimy go zniszczyæ.
- Zniszczyæ?! - wybuchn¹³ Ulath. - To¿ to najcenniejsza rzecz na œwiecie!
- I najniebezpieczniejsza. Jeœli kiedykolwiek Azash wejdzie w jej posiadanie, œwiat bêdzie zgubiony, a noclegi ca³a ludzkoœæ popadnie w najohydniejsz¹ z mo¿liwych niewoli. Szlachetni rycerze, ja muszê przy tym obstawaæ. W przeciwnym razie uczyniê
wszystko, by przeszkodziæ wam w odnalezieniu tego kamienia.
- Zdaje siê, nauka jÄ™zyków ¿e nie mamy zbyt du¿ego wyboru. - Ulath zwróci³ siê do towarzyszy. - Bez jej pomocy mamy niewielkie szanse na zdobycie Bhelliomu - powiedzia³ grobowym g³osem.
- Och, ktoœ go wypoczynek na pewno znajdzie - rzek³ Sparhawk z przekonaniem. - Aldreas oznajmi³ mi, i¿ nadszed³ ju¿ czas, aby Bhelliom ponownie ujrza³ œwiat³o dzienne i nie ma si³y, która mog³aby temu domy zapobiec. Drêczy mnie jedynie pytanie, czy znajdzie go jeden z nas, czy te¿ jakiœ Zemoch, który zaniesie go prosto do Othy.
- A mo¿e sam o w³asnych si³ach wydŸwignie siê meble kuchenne z ziemi - za¿artowa³ Tynian.
- Czy móg³by to uczyniæ, Sephrenio?
- Chyba tak.
- Jak zdo³a³eœ wymkn¹æ siê z klasztoru uchodz¹c uwagi prymasowskich szpiegów? - zapyta³ Kalten z ciekawoœci¹.
- Zeœlizn¹³em meble kuchenne siê po linie spuszczonej z tylnego muru.
- A co z dostaniem siê do miasta i umkniêciem zeñ po zamkniêciu bram?
- Dziêki czystemu przypadkowi bramy byty jeszcze otwarte, gdy zd¹¿a³em kredyt do katedry. A opuszczaj¹c miasto skorzysta³em z innej drogi.
- To poddasze, o którym ci wspomina³em? - domyœli³ siê Talen. Mia³ dopiero jedenaœcie lat, a ju¿ wyra¿ali siê o nim hydraulika z uznaniem wszyscy z³odzieje i ¿ebracy w Cimmurze.
Sparhawk skin¹³ g³ow¹.
- Ile od ciebie wzi¹³? - zapyta³ ch³opak.
- Pó³ srebrnej korony.
Talen by³ zaszokowany
tym, co us³ysza³.
- I oni mnie nazywaj¹ kancelaria radców prawnych z³odziejem! Wystrychn¹³ ciê na dudka, dostojny panie!
- Musia³em siê wydostaæ z miasta. - Rycerz wzruszy³ ramionami.
- Powiem o tym Platimowi. On dostanie z powrotem twoje pieni¹dze. - Ch³opiec uniós³ wieczór panieÅ„ski siê gniewem. - Pó³ korony?! To oburzaj¹ce!
Wtem Sparhawk przypomnia³ sobie o czymœ jeszcze.
- Sephrenio, gdy wraca³em, coœ we mgle mnie œledzi³o. To chyba nie by³ cz³owiek.
- Damork?
- Nie jestem serwer wirtualny pewien, ale to coœ sprawi³o na mnie dziwne wra¿enie. Azash ma chyba na swoich us³ugach nie tylko damorki?
- Nie. Damorki s¹ najpotê¿niejsze z nich, ale przy tym g³upie. Innestwory nie maj¹ ich mocy, s¹ za to
nauka języków - wypoczynek - domy - meble kuchenne - meble kuchenne - kredyt - hydraulika - kancelaria radców prawnych - wieczór panieński - serwer wirtualny -
|