physiogel - kolonie dla dzieci -
uszy. Pieśń osiągnęła poziom fizycznego bólu.
Postać na wzgórzu wrzasnęła przeraźliwym, nieludzkim głosem i zaszczękała szczypcami uniesionymi do zakapturzonej głowy. Raptem zawróciła konia i uciekła w dół przeciwległego zbocza.
Nie było czasu na pościg za potworem. Kalten leżał na ziemi z trudem łapiąc oddech. Twarz miał pobladłą, a ręce przyciskał do brzucha.
- Jak się czujesz? - dopytywał się Sparhawk, klękając obok przyjaciela.
- Zostaw mnie - wysapał jasnowłosy rycerz.
- Nie wygłupiaj się. Jesteś ranny?
- Nie. Leżę tu dla przyjemności. - Kalten z drżeniem zaczerpnął powietrza. - Czym mnie to uderzyło? Nigdy jeszcze tak nie oberwałem.
- Pozwól, bym cię obejrzał.
- Nic mi nie jest, Sparhawku.
Po prostu zaparło mi dech w piersi i to wszystko.
- Ty durniu! Wiesz, czym jest ten stwór. Cóż ty sobie wyobrażasz? - Sparhawka nagle ogarnęła złość.
- Wydawało mi się, że to doskonały pomysł. - Kalten uśmiechnął się słabo. - Może powinienem był to trochę dokładniej przemyśleć.
- Jest ranny? - zapytał physiogel Bevier, który zsiadł z konia i zbliżał się do nich z zafrasowanym obliczem.
Czy tak trudno to sobie wyobrazić, że jeżeli chcemy być bogaci, to
potrzebujemy dużej ilości pieniędzy, a nie dużej ilości pracy?
Uświadom sobie, że praca na tzw. „etacie” to tylko jedna z możliwych
form zdobywania pieniędzy i szczerze
powiem, że wcale nie
najlepsza.
Bardzo denerwuje mnie, kiedy ktoś ciągle powtarza, że nie może
znaleźć pracy i dlatego jest biedny. Jest to dla mnie sprawa tak
dziwna, że wręcz niemożliwa do zaistnienia, gdyż uważam, że jak
ktoś chce pracować, to zawsze będzie w stanie znaleźć sobie jakieś
zajęcie. Zawsze mówię takiej osobie, że skoro chce pracować, a nie
ma gdzie, to może przyjść do mnie na działkę i skosić trawę. Tej
czynności nigdy nie lubiłem. Zadziwiające jest to, że 90% ludzi, na
taką propozycję odpowiada pytaniem: „A ile mi za to zapłacisz?”.
I właśnie o to chodzi. W świadomości większości ludzi praca
kolonie dla dzieci znaczy
tyle samo, co zarabianie pieniędzy. Musisz zrozumieć, że istnieją
inne sposoby zarabiania pieniędzy. Inne niż praca na etacie.
Jeżeli jesteś biedny, to nie dlatego, że nie masz pracy, ale
dlatego, że nie masz pieniędzy!
Znam wielu ludzi, którzy ciągle pracują i nadal są biedni. Znam także
takich ludzi, którzy nie pracują lub pracują po kilka dni w miesiącu,
ale nie mogą o sobie powiedzieć, że są biedni. Sam także zaliczam się
do takich osób. Praca i poziom zamożności wcale nie idą ze sobą
w parze. Nie ma wzoru, który zakładałby, że ten, kto więcej pracuje,
ma więcej pieniędzy.
To jest okłamywanie samego siebie i swojej
podświadomości. Nigdy, przenigdy nie uzyskasz finansowej
niezależności, jeżeli będziesz nastawiony na zdobywanie pieniędzy
tylko poprzez pracę na etacie.
Nie wiem, jak Ty, ale ja pracy samej w sobie wcale nie potrzebuję,
mam jej mnóstwo w domu, na działce, w firmie. Nawet działam
w tym kierunku, aby obozy pracować jak najmniej, dzięki temu mam więcej
czasu na zarabianie pieniędzy. W tym momencie warto przytoczyć
myśl Johna Rockefellera.
"Kto pracuje przez cały dzień, ten nie ma czasu na
zarabianie pieniędzy"
Przez kilka lat wszystkie moje działania były skierowane ku temu,
aby zdobyć pieniądze. Działałem więc tak, aby je
zdobyć. Nie
szukałem pracy, szukałem pieniędzy. Nie ograniczałem się do pracy
na etacie, gdyż jest wiele innych, o wiele lepszych sposobów na
zdobywanie pieniędzy niż praca. Dlaczego więc wszyscy tak bardzo
jej szukają?
Odpowiedź jest prosta. Praca na etacie to najłatwiejszy i najszybszy
sposób zdobycia pieniędzy. Praca „na etacie” to nic innego, tylko
sprzedawanie swojego czasu komuś innemu, komuś, kto lepiej
potrafi go wykorzystać. Innymi słowy, pracując za pieniądze,
zarabiasz je nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swojego
pracodawcy.
Wiele osób, zwłaszcza tych, które ciągle szukają dobrej pracy, nie
zgodzi się ze mną. Jak to? W dzisiejszych czasach praca na etacie
obozy -
|